search
top

O prowadzeniu Gawędy słów kilka…

O prowadzeniu Gawędy słówkilka…

Witajcie drodzy Bajarze! Jeśli dopierozaczynacie Waszą przygodę z prowadzeniem Gry, to ten tekst może być Wam pomocny,jeśli jednak „ka” szóstki, dwójki i wszelkie inne „ka” to Wasz żywioł,czytanie możecie sobie spokojnie odpuścić.

Na początek jeszcze rada dla wszystkichBajarzy. Przeczytajcie rozdział ” Głos Rozsądku-Księgę Bajarza ” z podręcznikaW:GW. To najlepszy i przede wszystkim bardzo przystępnie i z „jajem” napisanyinstruktaż dla prowadzących gry (nie tylko „Wiedźmina”!!!!!) jaki zdarzyło mi sięczytać.

Dobra, a teraz przejdźmy do rzeczy. Sprawapierwsza – scenariusz. Skąd go wziąć, lub jak go napisać. To pierwsze akurat jestproste, możesz ściągnąć go sobie z tej strony. (To była reklamaJ ) Poza tym polecamdodatki do W: GW Biały Wilk 1i2. Dla Bajarzy, którzy czują, że Wiedźmin: GraWyobraźni to nie jest przelotny romans, z czystym sumieniem mogę polecić magazyn „Magia i Miecz”, gdzie co numer publikowane są przygody do Wiedźmina i wielu innych RPG- ów. To tyle, jeśli chodzi o gotowe scenariusze. Przejdźmy teraz do pisania własnejprzygody. Potrzebne będą: wolny czas, dobre chęci, podręcznik W:GW, papier + coś dopisania, wyobraźnia. Pierwsze, co jest potrzebne w Przygodzie to intryga lub jakieśzdarzenie lub sytuacja, która zmusi Graczy do działania. Tu może być różnie. Możewieść o ukrytym skarbie poruszy chciwe serca awanturników? Albo potwór terroryzującywioskę? Będziesz pisał Przygodę dla swoich przyjaciół, więc pewnie wiesz, co ichtak naprawdę kręci. Nie pisz historii z intrygą godną Sherlocka Holmesa dla bandywesołych rębaczy i vice versa, nie płódź horroru gore dla wyrafinowanychdetektywów… Jeśli masz w drużynie przedstawicieli obu gatunków, trochę krwi itrochę „zagwozdki” powinno zaspokoić wszystkich.

Bohaterowie tła, czyli postacie, które niesą graczami(dla ułatwienia nazwijmy ich Bohaterami Niezależnymi, w skrócie BN) Tosprawa równie ważna. Niech twoi BN żyją! Wymyśl im historie, choćby najkrótsze, azobaczysz, że nabiorą trochę „ciała”. Teraz, kiedy znasz już ich życie, opiszich, choćby tylko dla siebie. To ułatwi ci później prowadzenie Gawędy. Ja robię tojak za starych dobrych czasów w szkole, za pomocą prostej charakterystyki( Temat:Charakterystyka Janka MuzykantaJ ) Załóżmy, że mamy scharakteryzować postaćłotrzyka. No to sypiemy przymiotnikami: brzydki, chciwy, bezlitosny, zapijaczony,głupawy, strachliwy. Teraz popatrz na te cechy i spróbuj zobaczyć oczami wyobraźnitego stwora. Niezbyt przyjemny ludek… Oczywiście może mieć też dobre cechy, ale onezwykle wynikają z przeszłości danego BN. To był BN że tak się wyrażę ” dobicia” czyli czarny charakter. Postacie neutralne i przyjazne graczom tworzymy podobnie.

A teraz tytułowe słów kilka o prowadzeniuGawędy. Po pierwsze, nie grajcie, jeśli jesteście zmęczeni, niewyspani etc. Waszeziewanie i inne sensacje będą rozpraszały innych, i nikt nie będzie się tak naprawdędobrze bawił. Sprawa druga, ale bardzo ważna: NIE FAWORYZUJ ŻADNEGO Z GRACZY, nawetjeśli to Twoja dziewczyna, przyjaciółka/chłopak, przyjaciel.

Krzywdzisz tym innych graczy i powodujeszpodświadomy podział my-oni( Gracze kontra bajarz i faworyt)

Jeśli prowadzisz Drużynę nowicjuszy w RPG,daj im kilka sesji na „okrzepnięcie” i poznanie zasad gry. Nikt od razu nie byłmistrzem… Co do mechaniki, nie przesadzaj z kostkowaniem, niech kostki rozwiązująproblemy tylko wtedy, kiedy naprawdę trzeba.

O prowadzeniu Gawędy można napisać jeszczewiele stron, ale tak naprawdę jedynie praktyka czyni Bajarza… Więc pisz lub ściągajscenariusz skrzykuj Hanzę i ruszajcie razem na Szlak. A jeśli na początku nie wszystkopójdzie idealnie gładko i po twojej myśli, nie łam się, tylko pomyśl, co było nietak i staraj się to naprawić na następnej sesji. Ale zapewniam cię, że nigdy niebędzie tak, jak to sobie wymyśliłeś/łaś, bo nawet najlepszego Bajarza obowiązujepierwsze prawo RPG: Nigdy nie wiadomo, co zrobią gracze. Przyjemnego Bajania!!

Umbertus 

Kontakt:
umbertus@poczta.onet.pl

 

O prowadzeniu Gawędy słów kilka -suplement

Witam wszystkich Bajarzy! Te kilka słów touzupełnienie poprzedniego tekstu, który napisałem pod wpływem słusznej uwagiPuszkina, który stwierdził, że niewiele napisałem o tym, kiedy bajać nie powinniśmy.

Do rzeczy zatem. Kiedy NIE powinniśmybajać? O niewyspaniu i zmęczeniu tylko przypomnę i przejdźmy dalej. Jesteśmy tylkoludźmi, to jasne. Jak każdy człowiek, także Bajarz, ma czasami totalnie kiepski humor(mówiąc w prostych, żołnierskich słowach jest wk……ny na cały świat) W takie dnilepiej nie prowadzić Gawędy, ani nie pisać scenariuszy. Wkurzony bajarz ma brzydkizwyczaj odgrywania się na bogu ducha winnych Graczach… A i przygody pisane w stanie „wkurzenia” są zwykle gorsze, bardziej brutalne i ogólnie mało przyjemne dlaBohaterów. Wiem to z własnych doświadczeń:-( Skoro zaczęliśmy od wkurzenia, terazcoś o dołku.( Znów doświadczenie własne… niestety) Sprawa jest jasna – zdołowaninie bajamy. Bo tak naprawdę zdołowanego bajarza gówno interesuje los Bohaterów, nieangażuje się w opowiadaną historię i myśli tylko o tym, kiedy ta dziwna grupka ludzizostawi go w świętym spokoju.

Kac – któż go nie zna? Z oczywistychpowodów nie bierz się za Gawędę;-) Jeśli jesteś „lekko trącony” (np. poimprezie) również odpuść sobie Przygodę. Po co się kompromitować? Bełkoczący bezładu i składu Bajarz to tragedia…

I powód ostatni – nie masz ochoty. Nic nasiłę, nie jesteś robotem, a Bajanie to nie praca, nie musisz prowadzić Gawędy, jeślinie chcesz. Pamiętaj, że bajanie ma sprawiać ci przyjemność. Jeśli robisz coś nasiłę, nie wkładasz w to serca, a Gracze, cwane bestyje natychmiast wyczują tandetę ibylejakość…

A teraz coś z zupełnie innej beczkiJUżywki na sesji! Tu wkraczamy na grząski grunt. Jest wiele opinii na ten temat… Jastosuję tutaj zasadę, że „wszystko jest dla Graczy” ale bez przesady!!!! Nie widzęnic złego w tym, że krzepki, brodaty krasnolud pociąga z kufla piwko, i od czasu doczasu sobie beknie ( przypomnijcie sobie YarpenaJ ) czy w tym, że piękna czarodziejkadystyngowanie delektuje się przednim winem… Ale, jak powiedziałem, bez przesady!!!!!!!

To chyba wszystko, a jeśli coś pominąłem- przepraszam. Uwagi, pytania i sugestie ślijcie na adres umbertus@poczta.onet.pl

P.S. Puszkin, dzięki za sugestie!!!!

Umbertus

3 Komentarzy do “O prowadzeniu Gawędy słów kilka…”

  1. Ati pisze:

    Na początek chciałbym powiedzieć iż autor wybrał sobie bardzo trudny temat. A to z 2 powodów. Raz że każdy ma troche inne techniki opowiadania scenariuszy i co innego stara się na swoich sesjach osiągnąć. A 2, że ten temat dosyć trudno wyczerpać. Niewątpliwą zaletą jest przejrzystość materiału, a wadą że jest go dosyć mało. Ja obiektywnie stawiam 5 i tyle :)

    PS. Zgodzę się jeszcze z tekstem „[b]Nigdy nie wiadomo, co zrobią gracze[/b] Moja ostatnia sesja wydłużyła się o jakąś godzinke (to był taki jednostrzałowiec) tylko dlatego że hanza miała spore swój pomysł na zakończenie historii (troche namąciłem im w głowach :)) BTW to pieknym uczuciem jest patrzenie na graczy którzy zażarcie dyskutują wymyślają nie stworzone teorie i strach zalęga im się w sercach 😉 KROPKA[b].[/b]

  2. Debida pisze:

    Z tymi używkami jest najlepiej. Jak kiedyś graliśmy, to wszyscy byli całkiem narąbani(w grze:])
    SPokO

  3. MiZar pisze:

    Bardzo dobry artykół. Jestem początkującym eRPeG’owcem i takie porady są dla mnie niezwykle cenne. Czekam na więcej. Przydał by się kącik dla „żółtodziobów” żeby wprowadzić ich w fantastyczny świat Role Play Games. =)

Zostaw Komenatrz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


top