search
top

Jak grać dzieckiem

Podróżujecie wiejską drogą. Dookoła was same pola, tylko w oddali widać jakąś wioskę. Nagle słyszycie płacz dziecka. Przybliżacie się tam instynktownie, czując, że coś jest nie tak… Intuicja was nie zawiodła, przy drodze siedzi dziecko. Okazuje się, że to chłopiec… Ma około 11 lat a, jego blond włosy są rozczochrane na wszystkie strony… Jego ręce się przed czymś zasłaniają… Tym czymś jest ogromny wilk, zbliżający się polami Przyszedł najpewniej z pobliskiego lasu… Na krótką chwilę zauważacie, że noga małego człowieka jest nienaturalnie wygięta. Nie macie jednak czasu na dalsze przyglądanie się, gdyż wilk rzuca się w stronę najbliższej osoby, czyli jednego z was… Ta walka nie trwa jednak za długo, ponieważ w waszej drużynie są same osoby, biegłe w sztuce zabijania… Mag, z wiecznie spuszczoną głową, elf, który uciekł z komanda Wiewiórek, człowiek, z niekontrolowanymi odruchami… A wszyscy, mają przy sobie jakieś żelastwo… Człowiek szybkim ruchem wyciąga swój miecz i tnie niczego nie spodziewającego się wilka. Posoka bluzga na ścieżynę, pola, oraz na nogi chłopca. Ten próbuje się podnieść, niestety, nie udaje mu się. Jedynie niezręcznie i bezowocnie ociera nogi, oraz próbuje podczołgać się w waszą stronę…

– Dziękuję wam, wędrowcy.. Gdyby nie wy, ten wilk zapewne jadłby teraz moje ciało. Musiałem przed nim uciekać, gdyż sam bym sobie z nim nie poradził.. Co macie takie rozdziawione japy? Czasy niebezpieczne, to teraz każdy musi się jakoś bronić…

Dopiero teraz zauważacie sztylet przypięty do nogawki spodni. Jest cały czerwony, jakby w ogóle niemyty…

– Czy moglibyście mi jakoś pomóc? Jak uciekałem, to potknąłem się i chyba złamałem nogę. Taki chędożony ból gdzieś przy kostce…

Oględziny maga potwierdzają, że chłopak złamał nogę. I do tego dość nieszczęśliwie, ponieważ każdy nieostrożny ruch może spowodować jej późniejszy niedowład. Na szczęścię czarodziej zna się na tym bardzo dobrze, pamięta jeszcze parę czarów uzdrawiających. Nie minęło kilka chwil gdy noga chłopca stała się zdrowa. Nagle elf pyta się dziecka:

– Skąd ty pochodzisz, dziecko? Jakim cudem się tu znalazłeś? I gdzie do diaska znajduje się twoja rodzina?

Chłopak podnosi się, przygląda się elfowi, odwraca się i zaczyna mówić. A mówi z taką boleścią, jakby same przypomnienie tego sprawiało mu okropny ból…

– Pozwól, a raczej pozwólcie opowiedzieć mi swoją historię.. Może wtedy zrozumiecie co czuję…

I powoli rozpoczyna swoją opowieść. Mówi ona, jak to urodził się w jednejz bogatszych wsi, w jednej z bogatszych rodzin, jak to wszyscy go rozpieszczali,mówiąc, że kiedyś będzie kimś. Kiedy miał 10 lat, jego dom został ograbiony,matka zgwałcona i zabita, a ojciec przybity gwoździami do jednej ze ścian. Jego na szczęście nie zauważyli, ponieważ matka widząc zbirów, kazała mu uciekaćdo sąsiadów… Widząc zwłoki rodziców rzygał przez całą noc… Potem byłokres tułaczki po wszystkich domach, w celu uzbierania na chleb.. Pewnego dniatrafił do okropnego domostwa, gdzie był wykorzystywany do wszystkich robótek ręcznych:prania, mycia gospodarzy, lub do bardziej okropnych rzeczy.W końcu nie wytrzymał, ukradł sztylet, i dźgnął gospodarza w podbrzusze.Ten wrzasnął, robiąc hałas w całym domu. Chłopak szybko uciekł, ale niewiedział, że będzie przed nim uciekał bardzo długi czas. Niedawno zmyliłtrop, gubiąc cały pościg. Od paru dni błąkał się po wsiach, zarzynając kury,a potem jedząc je. Niedawno właśnie został na tym przyłapany i musiałuciekać. Właśnie w tym momencie drużyna się na niego napatoczyła. Płakał,bo myślał, że nadciągają wieśniacy, aby go zlinczować. I na tym cała opowieść się kończy, pozostają jedynie strzępki informacji z dni w jegoukochanym domu.

Zapadła grobowa cisza. Nikt nie śmiał popatrzeć na tego biednego chłopca, który już tyle w życiu przeszedł, a który teraz cichutko płakał. Człowiekowi wyrwało się: – Okropna historia. Elf odwrócił twarz od swojej drużyny, i pogrążył się w myślach. Mag wyjął kromkę chleba i zaczął mówić coś oraz wykonywać różne gesty. Po chwili w jego ręce pojawił się talerz z udkiem jagnięcym w sosie. Potawił go przed chłopcem, który widząc takie jedzenie, zaczął od razu swoją ucztę…. Gdy skończył, zwrócił się do drużyny:

– Nazywam się.. No właśnie, od dawna nie pamiętam swojego imienia. Możecie nazywać mnie jak chcecie, mnie to obojętne. Chciałbym, abyście mnie przygarnęli. drużyny. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale ja nie mam gdzie się podziać. Gdybym nie przyglądał się wam przez chwilę, nie byłbym taki skory do rozmowy. Ale teraz wiem, że w gruncie rzeczy jesteście dobrymi ludźmi, i mogę wam zaufać. Mogę?

Gra dzieckiem jest bardzo trudnym zadaniem. Po pierwsze należy jak najbardziej wczuć się w tę rolę. Dziecko nie ma aż tak rozwiniętego poglądu na świat. Nie wie, czy ten cały Nilfgaard jest zły. Pamięta tylko urywki z opowiadań babki. Ludzie z południa są okropni.. Ale gdzie jest to całe południe? Po drugie, dziecko może mieć dość różną historię. Czy to został wyrzucony z domu, i trafił do rynsztoka, czy też jego dom został ograbiony, jak w powyższej histori. Po trzecie, i chyba ostatnie, trzeba liczyć się z tym, że dziecko nie ma aż tak rozwiniętych cech ani umiejętności. Mówię tutaj o wieku 9-14, ponieważ najpóźniej wtedy następuje okres dojrzewania, i dziecko rośnie, przy czym przybiera na sile, kondycji, itp. Tak samo jest z inteligencją, zazwyczaj w smarkowatym wieku mało się wie.. Przedstawię tutaj rozwój dziecka płci przeciwnej, cech psychicznych i fizycznych…

Dziewczyna – Dojrzewanie

6-7 lat wzrost, coś ok. 140 cm, zaokrąglenie w odpowiednich częściach ciała minimalne, miesiączka raczej nie występuje. Zainteresowanie płcią przeciwną minimalne, towarzysz do zabawy jak każdy inny, jeśli w ogóle…
8-9 lat wzrost może być 150 cm., lecz zdarzają się także wyjątki przekraczające tą regułę. Zaokrąglenia trochę większe. Miesiączki nie występują, choć mogą się zdarzyć wyjątki, jak przy wzroście. Zainteresowanie płcią przeciwną trochę większe, jeśli nie ujemne.
10-11 lat wzrost 150 cm, lub większy, zaokrąglenia bardziej widoczne. Miesiączka jak w w/w przykładzie. Zainteresowanie płcią przeciwną zależy od zachowania w/w. Jeśli jakiś chłopak się zbłaźni, lub zrobi coś nie po jej myśli, jak ja to miałem w zwyczaju, to będzie uważany za najgorsze zło na tym świecie, które trzeba wyplenić.
12-13 lat wzrost niewiadomo jaki, powiązane jest to już z genami matki. Zaokrąglenia widoczne coraz bardziej. Miesiączki zaczynają występować. Zainteresowanie jak w/w przykładzie, choć być może bez dąsów.
14-15 lat wzrost jak wyżej. Zaokrąglenia widoczne lub nie, zależne od genów matki. Miesiączki występują. Zainteresowanie większe, ale wiadomo, że z dziewczynami nigdy nie wiadomo. U przeciętnej dziewczyny kończy się okres dojrzewania, a zaczyna okres „buntu”.

Chłopak – Dojrzewanie

6-7 lat wzrost ok. 120-130 cm. Zainteresowanie płcią przeciwną takie samo jak u dziewczynek w tym samym wieku.
8-9 lat wzrost ok. 130-140 cm. Zainteresowanie płcią przeciwną jest większe, chłopcy próbują zwrócić na siebie uwagę dziewczyn.
10-11 lat wzrost niewiadomy, tak zwana inwencja prowadzącego. Zainteresowanie tak jak wyżej.
12-13 lat wzrost jak wyżej, zainteresowanie większe. Mogą pojawić się polucje nocne. Może zacząć się okres mutacji głosu.
14-15 lat wzrost jak wyżej, zainteresowanie DUŻE. Okres dojrzewania się nie kończy, może trwać nawet do 17 roku życia.

Dziecko (ogólnie) – Rozwój psychiczny

6-7 lat Jak każde dziecko, nie za dużo wie o świecie. Nie wie za wiele o toczących się właśnie wojnach. Jeśli posiada chęć do nauki, oraz takową może zdobywać, będzie uczyć się bardzo chętnie. Jeśli zachęty nie ma, to jest mu ciężko. A jeśli dostępu do nauki nie ma, to dziecko zna niewiele, język wspólny od urodzenia, i parę innych przypadkowych umiejętności. Rodziców lub opiekunów kocha miłością wariata, tzn., nie będzie chciał ich opuścić nigdy w życiu. Gdy wydarzy się coś, co pozbawi go kontaktu z nimi, będzie płakał, lub pozbiera się i zacznie zupełnie nowe życie.
8-9 lat Ma większe pojęcie o świecie, orientuje się we wszystkich wojnach, które są ogłaszane w jego okolicy. Dziewczyna zaczyna dostrzegać te wszystkie piękne damy, które są w okolicy, oraz zaczyna chcieć wyglądać tak jak one. Chłopak natomiast lubi pobawić się z rówieśnikami, Stosunek do rodziców zależy od nich samych. Jeśli opiekowali się nim dobrze, nie robili mu wyrzutów, to dziecko nie będzie chciało ich opuszczać, zawsze będzie chciało być z nimi. Gdyby musiało zostawić ich nagle, mogłoby płakać, lub spróbować przeżyć, to będzie zależeć od jego silnej woli. Jeśli natomiast będzie zła opieka, dziecko nie będzie ich szanować, a raczej nimi pogardzać. Ucieczki będą na porządku dziennym, bluzgi tym bardziej.
10-11 lat Pojęcie ma dość duże, lubi lub nie słuchać wydarzeń ze świata. Dziewczyna ma zamiar zacząć się malować, chłopak nadal chce grać, i przebywać ze swoimi rówieśnikami. Dziewczyny zaczynają się także pojawiać przed oczyma. Stosunek jest jak wyżej, tyle że dziecko nie będzie płakać, a raczej zachowa się jak „prawdziwy mężczyzna”. Będzie chciało także być bardziej samodzielne.
12-13 lat Pojęcie o świecie zależy od takich samych współczynników, jak wyżej. Dziewczyna coraz bardziej będzie interesować się makijażem, chłopcami, itp. Chłopak natomiast będzie nadal zainteresowany zabawami, lecz będą one o wiele bardziej dorosłe. Dziewczyny zaczynają coraz więcej pojawiać się w głowie. Stosunek do rodziców taki jak wyżej. Nic dodać, nic ująć.
14-15 lat Pojęcie o świecie jest takie jak wyżej. Zainteresowania takie same, dziewczyny zaczynają także myśleć o wiele bardziej poważnie o chłopakach, oni natomiast na odwrót. Stosunek do rodziców nie zmienia się, chociaż, teraz może nastąpić okres „buntu”, i wtedy zaczynają się przekomarzania dziecka z rodzicami.

Cały rozwój fizyczny zależy od tego, jak kto sobie wymyśli, nie ma co tu więcej pisać….

A ostatniąprzeszkodą jest to, że granie takim smarkiem to raczej uczta dla koneserów…Wątpię, aby początkujący gracz skusił się na granie „takim słabym czymś”…Jeśli jednak ktoś naprawdę by się na to zdecydował, to trzeba tu podkreślićrolę takiego mikrusa. Po pierwsze, z dzieckiem zawsze można poprosić o jakiś lepszy pokój, bo to przecież „dla naszego dziecka”. Po drugie, może być świetnym szpiegiem, złodziejem i skrytobójcą. Podrzuca się takiego pod drzwi, że nibyjest bezdomny i głodny. Po zjedzeniu, może prosić o choć jeden nocleg…Co w nocy się stanie, zależy od inwencji prowadzącego. Po trzecie, jestdoskonałą pomocą w walce…

Przykład

Mag, elf, człowiek i mały chłopiec kroczą przez las. Wczoraj sobie trochę popili, i teraz jakoś nie mogą iść. Jedynie dziecko wydaje się być zdrowe..Nagle przed sobą widzą ogromnego człowieka, który mówi im, że ma polecenie ich zabić. Jakoś nikt nie ma ochoty się bić, a co dopiero walczyć na śmierć i życie. Wtedy chłopiec odskakuje na bok, i krzyczy, że ci mężczyźni porwali go, i on chce od nich uciec. Podbiega szybko do zabójcy, i chowa mu się za plecami. Ten, widząc to dziecko nie podejrzewa niczego złego…Po chwili pada ze sztyletem wbitym w plecy…

Przykładów można by mnożyć tysiące, a to orion, albo garot… Lecz tutaj pojawia się główna przeszkoda, czyli wytrenowanie. Wybierając się w podróż, dziecko zna tylko ociupinę umiejętności, trochę więcej niż połowę wrodzonych..Ale wiadomo, że człowiek uczy się przez całe życie, a pojętne dziecko jeszcze szybciej. W czasie przebywania ze swymi przybranymi rodzicami, przejmuje od nich odruchy, czyny. W czasie jednej przygody dziecko uczy się a to walki bronią, być może tropienia, a nawet dowodzenia! Opiekunowie mogą także przekazać mu kawałek swojej wiedzy o różnych dziedzinach. W ten sposób dziecko staje sięcoraz mądzejsze. Co każdą sesję rozwija się fizycznie lub psychicznie, zależy, co wykonywało.Można także oprócz punktów wprawy podwyższyć cechę, jak Kondycja, czy Siła, w ramach dojrzewania. Gdy będzie dość duże, mogą obudzić się w nim prymitywne instynkty, czy nawet rządza seksu! To wszystko jest zapisane w naszej księdze przeznaczenia… Tak na koniec wrzucę tutaj wszystkie zasady dotyczące gry dzieckiem.

  • Przy tworzeniu postaci dziecka, należy podać datę urodzenia (chodzi raczej o dzień i miesiąc), dokładny wygląd, wiek, oraz przebyte choroby. Ubarwi to znacznie rozgrywkę.
  • Dziecko ma więcej wad, niż dorosły. Przykładem może być alergia, czy ogromne przywiązanie do opiekunów, od których nie może się oderwać.
  • Dziecko nie może używać wielu umiejętności, ponieważ nie ma aż tak ukształtowanej psychiki, lub budowa fizyczna mu nie pozwala. Przykładem może być malutkie dziecko, które nie nauczyło się kłamać, lub nigdy nie wsiadło na konia.
  • Na dziecku nie zawsze można polegać, ponieważ nie wiadomo, co się tworzy w takiej małej główce. W kulminacyjnym momencie może nie wbić sztyletu w pierś, lub rozpłakać się na cały dom.
  • Co parę sesji, należy podwyższyć jedną z cech. Zależy ona od tego, w czym dziecko się kształtowało. Jeśli próbowało główkować, to podwyższamy Inteligencję, jeśli skakało i wspinało się to Zręczność, itp. Wychodzi tutaj także jeden szczegół. Chodzi o to, że jak w prawdziwym życiu tutaj też kształtujemy swoją osobowość od dzieciństwa.
  • Jeśli dziecko zainteresuje bardziej poznawanie tajemnic, a nie walka, to przy każdej tajemnicy, będzie próbowało się tym wykazać, oraz będzie bardziej szukało rozwiązania niż walki. Jeśli położy ono nacisk na walkę to wszystko będzie chciało rozwiązać siłą, itp.
  • Każde dziecko chce, aby je kochano. Będzie chciało uciec od tych, którzy go źle traktują, biją, itp.
  • Dziecko nie lubi się ciągle uczyć. Chce mieć trochę zabawy, luzu, ucieczki od nauki.
  • Dziecko co jakiś czas choruje. Oznacza to, że co którąś sesję, dziecko ma szansę zachorowania na chorobę taką jak angina, grypa, czy świnka. Szansa wynosi 5,6 na k6, i jeśli choroba się zdarzy, dzieckiem trzeba się opiekować jak najlepiej.
  • Dziecko przywiązuje się do dobrych opiekunów. Będzie ich szanować, i nie pozwoli, aby odeszli bez niego.

Podsumowując, granie dzieckiem jest przyjemne, jeśli wiadomo, co może się z nim stać, lub co dzięki jego pomocy można zrobić..

Archetyp

11 lat, wysoki jak na swój wiek, rude włosy, zielone oczy, przebył choroby: grypa, świnka, różyczka.
Wady: Kocha swoich opiekunów tak bardzo, że nie chche się od nich odłączyć, ma krosty na nogach i rękach po różyczce.

Ko:1 Po:2 Si:1 Zm:1 Zr:2 Zw:2
In:1 Og:2 Wo:1

Umiejętności:
   Język wspólny(2)
   Nasłuchiwanie(1)
   Rzucanie(1)
   Skradanie(1)
   Spostrzegawczość(1)
   Walka bronią(1)
   Walka wręcz(1)
   Wiedza-rodzinna okolica(1)

Osobowość: Jeszcze w pełni nie ukształtowana

Wyposażenie: Sztylet, buty, podarta koszula, podziurawione spodnie, trochę jedzenia, kilka denarów

Żywotność: 20 (5/10/15/20)

Walka
Obrona (dystans/broń/wręcz): 1/2/2
Zbroja: brak
Broń: Sztylet (k2+1)

Magia
Obrona (czary/modlitwy/znaki): 1/1/1

PW: 6
PM: 0

17 Komentarzy do “Jak grać dzieckiem”

  1. marfen pisze:

    hahaha
    Dobre!
    Ale jedno przegięcie skąd 11-letnie dziecko jest tak perfidne i brutalne (za plecy i ze sztyleta)?
    O ile mi wiadomo dziecko 9 – letnie nie robi raczej : Jahuuu wujciu pokas mi jak wbijac stylecik w galdło?

  2. Gasapar pisze:

    to zależy od tego, jak się je wychowa… Gdzieś to chyba było wspomniane………

  3. Sienio pisze:

    artykul moze bylby dobry, gdyby nie slabe wykonanie. ta tabelka z dojrzewaniem dziewczyn… skad w dziecku w wieku 7 lat zaokraglenia w odpowiednich miejscach? i jakto miesiaczka raczej nie wystepuje? chyba w ogole nie wystepuje! tak jak i w wieku tych 10 – 11 lat. dziecko ktore bylo by bite, czy molestowane balo by sie a nie wbijalo swojemu dreczycielowi noz w plecy. bylby samotny i skryty w sobie. co do pomocy w walce… ja widze dziecko tylko jako utrudnienie. w wieku 6 – 11 lat przewazaja instynkty, czyli jesli ktos wiekszy biegnie na niego z mieczem to ten nie staje do walki tylko ucieka gdzie pieprz rosnie. w wieku 10 lat sie malowac? taki dziewczynki mysla tylko o zabawie z rowiesnikami, a nie nakladaniu na siebnie tapety! a po za tym skad by wziely specyfiki do makijazu? to przecierz kosztuje.

  4. Sekla pisze:

    Niezle. Chociaz jesli chodzi o jezyk, to masz strasznie duzo potkniec. Jakies „wspolczynniki” zamiast „czynnikow”, pozjadane wyrazy w tabelce. No i mam zastrzezenie do cech 11-stolatka. Czemu robisz z niego debila? In:1? Przeciez to idiota. Taki intelekt moze miec niemowle, ewentualnie dziecko do 5 lat, potem, jesli dzieciak nie jest uposledzony, to In:2 albo nawet 3. To prawda, ze inteligencja rosnie z wiekiem i doswiadczeniem (przede wszystkim), ale nie mozna oczekiwac, ze 11-letnie dziecko z IQ ponizej 100 w wieku 40 lat bedzie mialo IQ 140. Zwinnosc tez mi nie pasuje. Wydaje mi sie, ze to wlasnie male dzieci (no dobra, 11-latek to juz nie taki maly :)) sa same z siebie zwinniejsze od doroslych (jak mialem 9 lat, to robilem szpagat, a teraz (17) to mi jakies 20 cm brakuje… I nie powiem, zebym w wieku 9 lat cwiczyl karate albo cos podobnego), chyba ze dorosly cwiczy. Wiec dalbym Zw:3.
    Smieszny wydaje mi sie tez fakt, ze mlody chlopak z In:1 ma Og:2. Cos tu nie gra. Moze mialo byc na odwrot? Tak. Zamienilbym te dwie wartosci.
    Mimo wszystko, artykul mi sie podoba (w miare :P), bo porusza ciekawa, chyba nieporuszana wczesniej kwestie. Masz 7.

  5. Gasapar pisze:

    Co od tamtych cech, to może masz i rację, ale co do Ogłady?? Przecież nad dzeckiem to babcie się litują… „jaki on biedny”, „a jaki słodki…” „istny cud świata”. Tak samo chyba łątwiej zaufasz dziecku niż dorosłemu…

  6. moria pisze:

    Jakieś takie…. Owszem, bardzo dobre, jednak czegoś tu brakuje…..

    I do opowiadania wkradła się nieścisłość: „Ma około 11 lat”, lecz skoro: „Kiedy miał 10 lat, jego dom został ograbiony, matka zgwałcona i zabita, a ojciec przybity gwoździami do jednej ze ścian. Jego na szczęście nie zauważyli, ponieważ matka widząc zbirów, kazała mu uciekać do sąsiadów… Widząc zwłoki rodziców rzygał przez całą noc… Potem był okres tułaczki po wszystkich domach, w celu uzbierania na chleb.. Pewnego dnia trafił do okropnego domostwa, gdzie był wykorzystywany do wszystkich robótek ręcznych: prania, mycia gospodarzy, lub do bardziej okropnych rzeczy. W końcu nie wytrzymał, ukradł sztylet, i dźgnął gospodarza w podbrzusze. Ten wrzasnął, robiąc hałas w całym domu. Chłopak szybko uciekł, ale nie wiedział, że będzie przed nim uciekał bardzo długi czas. Niedawno zmylił trop, gubiąc cały pościg. Od paru dni błąkał się po wsiach, zarzynając kury, a potem jedząc je. Niedawno właśnie został na tym przyłapany i musiał uciekać”.
    Hm, czyli tułał się i wykonywał te „robótki ręczne” przez rok? Ja (i myślę że tak samo ty) wyobrażałem sobie, że sama tułaczka trwała przynajmniej z dwa lata. Ja to tam nie wiem…

    Ale artykuł sam w sobie był dobry i przyzaję 7.

  7. Osa pisze:

    Plus dla Ciebie za zauważenie tego tematu – interesującego i mogącego sprawiać problemy tak graczom jak i (chyba częściej) MG. Pisząc częściej mam na myśli, że częściej się spotyka bohaterów-niezależnych-dzieci niż graczy chcących grać dziećmi.
    O stronie „mechanicznej” artykułu i tabelkach nie będę już pisać – ten temat już chyba został wyczerpany.
    ALE muszę zauważyć rażący brak znajomości psychiki dziecka. Ludzie chcący dowiedzieć się zgodnie z tematem artykułu jak grać dzieckiem, po przeczytaniu historyjki z początku mogą się najwyżej dowiedzieć jak dzieckiem NIE grać!!! Nie muszę w tym momencie podpierać się moją wiedzą z zakresu psychologii (pewną posiadam), żeby zdawać sobie sprawę, że dzieciak po TAKICH przejściach:
    – nie ufałby nikomu a już za cholerę dorosłym
    – byłby zamknięty w sobie, a co za tym idzie piekielnie nieskory do wyznań i zwierzeń, szczególnie że nie wie czy ci ludzie go przypadkiem nie ścigają
    – pewnie byłby przyzwyczajony do kłamstw, więc by im kłamał
    – byłby tak wystraszony starciem z wilkiem że nie wykrztusiłby słowa z siebie, nie mówiąc już o sytuacji gdy ma obrażenia nogi
    – „Gdyby nie wy, ten wilk zapewne jadłby teraz moje ciało. Musiałem przed nim uciekać, gdyż sam bym sobie z nim nie poradził” – to przypomina fragment podstawówkowego wypracowania, dziecko się tak nie „wypowiada”
    – ten chłopak nigdy by nie zaproponował, aby tamci wzięli go ze sobą

  8. Gasapar pisze:

    To było supa dziecko i tyle :P. A, i do tego lubiło zupę 😀

  9. Osa pisze:

    Ech… :/

  10. Gasapar pisze:

    A tak na serio, to widzę, że tyle błędów tutaj napopełniałem, że hej! Ale to nic, zmienię… Niedługo… Może…. Raczej na pewno…. Jednak chyba….. Eeee, sam nie wiem 😀

  11. Gasapar pisze:

    komentarz, komentarz, komentarz…
    Może ktoś włoży swój komentarz??

  12. Osa pisze:

    proszę uprzejmie ;]

  13. Adalbert pisze:

    Wiem, ze odwolywanie sie do AS-a w kazdej kwestii moze byc nuzace, niemniej: Jezeli chcecie grac dzieckiem, przeczytajcie chociazby „Miecz Przeznaczenia”. Wprawdzie Ciri to przypadek szczegolny, ale AS potrafil przedstawic wiarygodnie jezyk i zachowanie dziecka, nawet w ekstremalnych sytuacjach.
    Autor tego arta tego niestety nie potrafil, ale to juz inni opisali. W opisanej potyczce moge sobie wyobrazic, ze dzieciak trzyma „olbrzyma” za nogi, podczas gdy inni go zabijaja, ale ten sztylet w plecy?
    Brakuje mi tez tak podstawowej kwestii, ze 12 lat w sredniowieczu (a na nim sie ten swiat opiera?), to juz praktycznie wiek dojrzaly, ze dziewczynki wydawano juz za maz i mialy rodzic juz dzieci. Takie roznice miedzy naszym swiatem a swiatem RPG wydaja mi sie wazne.

  14. cladoniae2 pisze:

    Jak grać dzieckiem? Ale po co? Podobny sens ma granie gadającą kozą, albo pijanym, magicznym gibbonem. Artykuły powinny nieść coś, co przyda się graczom albo skłoni ich do refleksji.

  15. kilo pisze:

    po cholere umieściłeś w tej tabeli informacje o miesiączce???!!! to bzdura! ogółem artykuł mi się nie podoba

  16. Gasapar pisze:

    Mi tez sie to nie podoba. ;<

  17. Rębacz pisze:

    a wedłgug mnie informacja o miesiaczkowaniu jest potrzebna (raczej dla bajarzy), ale nie zmienia to faktu ze potrzebna jest

Zostaw Komenatrz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


top